Chociaż oficjalnie Polska jest wymieniana wśród państw, które zwyciężyły drugiej wojnie światowej, ogromne straty zarówno wśród ludności, jak i terytorialne oraz materialne powodują, iż nasze państwo było jednym z najbardziej poszkodowanych w skutek tego konfliktu na świecie.

Naród, który jako pierwszy podjął walkę z Niemcami, który walczył na wszystkich frontach drugiej wojny światowej, który do końca pozostał wierny swoim sojusznikom stracił nie tylko znaczną część swojego przedwojennego terytorium na rzecz ZSRR (około 20%), 40 % majątku narodowego, oraz około 6 milionów obywateli (około 17%) ale również na ponad czterdzieści lat utracił swoją niezależność na rzecz wschodniego sąsiada.

Z perspektywy czasu należałoby zadać pytanie czy było warto podjąć walkę z Niemcami? Czy może wybrać sojusz z naszym zachodnim sąsiadem, jak zrobili Węgrzy (podobno padła konkretna propozycja sojuszu i wspólnego ataku na ZSRR)? Może lepiej było poddać się bez jednego wystrzału jak Czesi? Polska w 1939 roku nie miała dobrego wyboru, ale czy dzisiaj wiedząc jakie skutki przyniosła II wojna światowa na pewno nasi przywódcy zasługują na pomniki i wielki szacunek?

Polacy to wybitnie honorowy naród. Dlatego pewnie na zawsze symbolem naszej postawy stanie się słynne przemówienie Józefa Becka, które określało naszą przedwojenną politykę i bezgraniczną wiarę w naszych sojuszników. Niestety dla nas, ich działania wojenne ograniczyły się do wypowiedzenia wojny Niemcom, co i tak wywołało zaskoczenie Hitlera.  Na nieszczęście dla nich, zwłaszcza dla Francji późniejsze dzieje pokazały, jak wielki błąd wówczas popełniły.

Po z góry skazanej na porażkę kampanii wrześniowej osamotnieni ulegliśmy dwóm agresorom, walczyliśmy na wszystkich frontach drugiej wojny światowej, zorganizowaliśmy unikalne państwo podziemne. Jednak te czyny nie zmieniły naszej tragicznej sytuacji, gdzie nie byliśmy traktowani jako podmiot, a jedynie jako przedmiot, a nasi żołnierze, jako mięso armatnie, jak podczas bitwy pod Lenino, czy pod Monte Cassino, czego skutkiem były konferencję pokojowe, zwłaszcza ta w Jałcie, gdzie zostaliśmy oddani pod opiekę naszych miłościwych wschodnich sąsiadów.

Mocarstwa zachodnie zignorowały oczywiście fakt, iż wcześniej ich miłościwy przywódca, ojciec narodu radzieckiego Józef Stalin wydał rozkaz wymordowania polskich oficerów w Katyniu. Naszej sytuacji nie poprawiło, bo i poprawić nie mogło powstanie warszawskie. Co gorsza zginął w nim kwiat naszej młodzieży. Czy dowódcy postąpili słusznie wysyłając na pewną śmierć tysiące młodych ludzi oraz wywołując powstanie, w wyniku, którego Niemcy zniszczyli całą stolicę naszego państwa? Czy nasi dowódcy rzeczywiście nie przewidzieli, iż Sowieci nie będą mieli żadnego interesu w pomocy walczącym warszawiakom, a armia niemiecka jest w dalszym ciągu zbyt silna by oprzeć sie atakowi powstańców?

Jednym z ostatnich tragicznych wydarzeń był pokazowy proces przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, tzw. proces szesnastu w Moskwie, w wyniku którego na więzienie, w którym ponieśli śmierć skazano najważniejszych żyjących wówczas przywódców Polskiego Państwa Podziemnego z Leopoldem Okulickim na czele.

Choć od dnia zakończenia II wojny światowej minęło ponad 60 lat w dalszym ciągu jej skutki są odczuwalne w naszym kraju. W dalszym ciągu nie zostały odbudowane patriotyczne elity. Ponadto II wojna światowa spowodowała, iż dostaliśmy się na prawie 45 lat w strefę wpływów Związku Radzieckiego, co odcisnęło wielkie piętno na naszym narodzie, podobne jak na narodzie rosyjskim (ruskim) klęska w bitwie pod Kałką. Być może nawet większe, niż przez 123 lata zaborów naszego kraju. Niestety skutki przebywania w radzieckiej strefie wpływów oraz komunizm w Polsce są widoczne do dzisiaj w mentalności Polaków. Do dnia dzisiejszego własność wspólna uważana jest za własność niczyją. Łapówkarstwo, nepotyzm w dalszym ciągu są na porządku dziennym.

W ostatnich latach niektóre osoby, takie jak Jan Tomasz Gross, czy Erika Steinbach próbują uczynić nasz naród przynajmniej współodpowiedzialnym za zbrodnie II wojny światowej. My jako naród najbardziej dotknięty jej przebiegiem oraz skutkami nie może sobie na to pozwolić. Nasza narodowa tożsamość musi być budowana na fundamencie dumy z naszej historii, również  tej z czasów II wojny światowej. Dlaczego Niemcy oburzają się, gdy ich cały naród oskarża się o wywołanie II wojny światowej i holocaust, a my pozwalamy szkalować naszą historię i czynić nas współodpowiedzialnymi strasznych zbrodni lat 1939-45? Dlaczego?